Suwalski Park Krajobrazowy; fot. Rafał Kraska

Powrót do wycieczek


Suwalski Park Krajobrazowy


Suwalski Park Krajobrazowy jest najstarszym parkiem krajobrazowym w Polsce. Chroni on przepiękny fragment polodowcowego krajobrazu Północnej Suwalszczyzny. Jest tu tyle atrakcji krajoznawczych i przyrodniczych, których nie powstydziłby się niejeden park narodowy. Na uwagę zasługują wzniesienia i pagórki, oddzielone od siebie głębokimi dolinami rzecznymi i pięknymi jeziorami, wśród których króluje najgłębsze polskie jezioro - Hańcza.

Aby zachwycić się pięknym położeniem Hańczy warto wspiąć się na wieżę widokową na Leszczynowej Górze. Wieża jest na prawdę imponująca jeśli chodzi o wysokość. Po wejściu po stromych schodach zostawiamy w dole korony drzew, a naszym oczom ukazuje się piękne jezioro Hańcza, z błękitną wodą kontrastującą na tle zieleni okolicznych łąk i lasów.

Będąc w okolicy warto zaparkować samochód w miejscowości Błaskowizna, aby zrobić pieszo kilkukilometrową pętlę. Od parkingu asfaltową szosą dochodzimy do miejscowości Turtul, gdzie znajduje się siedziba Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Jest to oaza spokoju, gdzie nieopodal starego młyna możemy się zrelaksować wsłuchując w szum Czarnej Hańczy, pokonującej spiętrzenie tworzące Staw Turtulski. Przed nami najbardziej atrakcyjny odcinek pętli, a mianowicie tzw. oz turtulski, czyli ciąg pagórków położonych wzdłuż doliny Czarnej Hańczy. Wędrując szlakiem w kierunku jeziora Hańcza mamy wrażenie, jakbyśmy byli w górach. Po lewej stronie towarzyszy nam głębokie urwisko. Wąskie ścieżki i strome pagórki przypominały mi nasze Bieszczady. Spacer doliną Czarnej Hańczy to na prawdę niezwykła atrakcja północnej Polski.

W okolicy znajduje się interesująca miejscowość - Wodziłki, nazywana kawałkiem Rosji w Polsce. Postanowiłem dotrzeć tam samochodem, co wymagało nie lada sprawności biorąc pod uwagę raczej mocno terenowy rodzaj drogi. Wioska rzeczywiście sprawia wrażenie niedostępnej i zlokalizowanej raczej na odludziu. Wodziłki zostały założone w 1788 roku przez tzw. staroobrzędowców, czyli wyznawców odłamu prawosławia, którzy przybyli tutaj w poszukiwaniu schronienia przed prześladowaniami religijnymi w Rosji. Ich potomkowie do dzisiaj mieszkają w Wodziłkach, gdzie można obejrzeć zabytkową molennę (cerkiew) z 1921 roku i łaźnię parową.

W średniowieczu okolicę zamieszkiwał tajemny lud bałtyjski - Jaćwingowie. Dowodami ich obecności są ślady osad i grodzisk, spośród których najciekawszym i najpiękniej położonym jest Góra Zamkowa. Wędrując na górę mijamy krystalicznie czyste jezioro Kluczysko, które przywiodło mi na myśl poezję Mickiewicza, zwłaszcza wiersze Świteź i Świtezianka. W okolicy jest więcej jezior, które po wdrapaniu się na wysokość 228 m n.p.m. są całkiem dobrze widoczne. Na zalesionym wzniesieniu możemy ponadto zobaczyć ślady dawnych wałów obronnych.

Najbardziej popularnym punktem widokowym w Suwalskim Parku Krajobrazowym jest Góra Cisowa (256 m n.p.m.). Jest ona nazywana "Suwalską Fudżijamą" i stanowi symbol Suwalszczyzny. Widoki z góry są na prawdę imponujące. Możemy podziwiać "esencję" tego regionu, czyli wspaniałe wzgórza i pagórki poprzecinane dolinami z czystymi, polodowcowymi jeziorami. Malownicze krajobrazy zachwycą prawie każdego, a wspomnienia widoków pozostaną z nami na długo.



Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Rafał Kraska