Mając ochotę na ok. 60 - kilometrową wycieczkę możemy wyruszyć z Kabat do przeprawy promowej w miejscowości Gassy. Następnie zwiedzić jeden z najładniejszych pałaców barokowych w Polsce, zobaczyć Jezioro "Torfy" w Mazowieckim Parku Krajobrazowym oraz zachwycić się starą, uzdrowiskową architekturą Otwocka.
Po starcie drogą przez Las Kabacki kierujemy się w stronę Konstancina. Tam przejeżdżamy przez urokliwy park zdrojowy z tężnią solankową i po ok. 10 kilometrach meldujemy się na przeprawie promowej w miejscowości Gassy. Jest ciepły, wrześniowy poranek. Stan Wisły jest dość niski, dlatego prom nie zabiera samochodów. Jednak rowerzyści nie mają problemu z przeprawą. Po chwili jesteśmy już na wschodnim brzegu Wisły, skąd polną drogą wzdłuż wału powodziowego zmierzamy w kierunku miejscowości Otwock Wielki.
Znajduje się tutaj piękny, barokowy pałac z XVII wieku. Został on wzniesiony na wyspie otoczonej przez jezioro będące wiślanym starorzeczem dla marszałka wielkiego koronnego - Kazimierza Bielińskiego. Otoczenie pałacu jest przepiękne. Stary park zachęca do spacerów. Przy jeziorze znajdują się ławeczki, na których możemy odpocząć podziwiając wspaniały, letni krajobraz.
Kolejnym etapem naszej wycieczki jest rezerwat "Na Torfach" w Mazowieckim Parku Krajobrazowym. Ścieżkami leśnymi zmierzamy w kierunku zespołu torfowisk zasilanych przez wody podziemne. Na miejscu z wygodnej kładki podziwiamy ni to jezioro, ni to bagno. Widok jest bardzo intrygujący, dlatego przez dłuższą chwilę warto poobserwować tą przyrodniczą osobliwość.
Wyjeżdżając z lasu widzimy już pierwsze zabudowania Otwocka. Z czasem dostrzegamy pojedyncze, drewniane wille. W drugiej połowie XIX wieku Otwock stał się popularnym letniskiem. Zaczęto tu wtedy budować drewniane wille ozdobione ornamentami, których charakterystycznymi elementami były balkoniki i obszerne werandy. Z czasem styl ten doczekał się własnych nazw. Oprócz stylu otwockiego i nadświdrzańskiego najbardziej popularne jest jednak określenie nadane przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego - "świdermajer". Gałczyński jest patronem otwockiego liceum, mieszczącego się w monumentalnym budynku przy parku miejskim. Tuż obok znajduje się najbardziej charakterystyczny przykład tutejszej architektury - Willa Gurewicza, będąca jednym z największych i najpiękniejszych drewnianych budynków w Polsce.
Otwock jest także znany z tego, że w kościele pw. św. Wincentego a Paulo znajduje się cudowny wizerunek Matki Boskiej Swojczowskiej, czczony także jako Pani Wołynia lub Matka Boska Otwocka. Obraz pochodzi ze wsi Swojczów na Wołyniu i jest uważany za najstarszy zabytek w Otwocku, gdyż został namalowany na początku XVII wieku. W 1943 roku podczas rzezi ludności polskiej przez banderowców, cudowny wizerunek został ukryty przez pobożne, ukraińskie kobiety. Później wraz z żołnierzami AK przywędrował do Polski i znalazł docelowe miejsce w Otwocku. Matka Boża Swojczowska jest nie tylko patronką Otwocka, ale przez swoją dramatyczną historię jest uznawana za szczególną patronkę dawnych mieszkańców Kresów Wschodnich (zwłaszcza Wołynia) oraz żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, którzy eskortowali obraz podczas wojny.
Kierując się na północ docieramy do rzeki Świder. Otoczenie jest tutaj dosyć dzikie. Rzekę otaczają strome skarpy, z których możemy zejść na licznie występujące tutaj piaszczyste plaże. Jest ciepło, ale nie upalnie. Zatem nie mam ochoty na kąpiel, która przy wyższych temperaturach byłaby miłym akcentem wycieczki.
Po krótkim odpoczynku i nacieszeniu się widokiem dziewiczej rzeki ścieżkami rowerowymi przez Józefów zmierzamy w kierunku Mostu Południowego na Wiśle. Pokonując most w okolicy Rezerwatu Wyspy Zawadowskie mamy okazję przekonać się, że komunikaty o niskim stanie rzeki nie są przesadą.
Pętla rowerowa liczyła ponad 60 km. To była moja pierwsza wycieczka do Otwocka, dlatego wróciłem do domu zadowolony i pełen nowych wrażeń.